Jarosław Kaczyński dokonywał dzisiaj interwencji poselskiej na Placu Powstańców Warszawy w siedzibie TVP. Dołączył do posłów PiS, którzy pełnią dyżury w budynku Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.

"Jesteśmy w trakcie walki. Nie jest to moment szczególnie łatwy, ale ta walka w ogóle z natury trudna, bo działamy w konfrontacji z przeciwnikiem, który po prostu nie przestrzega żadnych reguł. Który odrzucił prawo. Który odrzucił konstytucję. Ja nawet posługuję się takim pojęciem, często dzisiaj już zapomnianym, "odwyknienia". To znaczy, że jakieś prawo przestaje funkcjonować, bo nie funkcjonuje" - powiedział prezes PiS w rozmowie z dziennikarzem portalu wpolityce.pl.

"Mamy do czynienia w tej chwili z „odwyknieniem” w stosunku do konstytucji. I to stawia przed nami na przyszłość pewne problemy, które, mam nadzieję, będziemy potrafili rozwiązać. Bo okazało się, że w tej konstytucji nie ma wielu zabezpieczeń, które powinny być, żeby nie dopuszczać do sytuacji, jakie są w tej chwili. Ale dzisiaj to musimy przede wszystkim obronić prawo Polaków do informacji, bo to jest jedyna szansa, a nawet jedyna gwarancja, tego, że Polska jednak wróci na właściwie tory." - kontynuował.

"A te właściwie tory dobrze ujęli, choć nie w stosunku do Polski, tylko w stosunku do Niemiec, niemieccy sędziowie TSUE. Gdy zapytano ich o ich misję, to oni odpowiedzieli tak: naszą misją jest podtrzymywanie państwowości niemieckiej. Otóż misją nas wszystkich, tak posłów, senatorów, jak i dziennikarzy, jest podtrzymywanie państwowości polskiej, i tego, by Polacy byli niepodległym narodem. To się łączy ze sobą bezpośrednio, to jest właściwie to samo" - podsumował.