"W gospodarce nam się udało i może nam się udać jeszcze dużo, dużo więcej" - powiedział dzisiaj w Chełmie Kaczyński.

Kaczyński poinformował, że zgodnie ze słowami polskiego ambasadora przy ONZ, wielu przedstawicieli krajów tzw. trzeciego świata pyta, w jaki sposób potrafiliśmy sięgnąć do własnych zasobów i tak powiększyć dochody podatkowe razem z obniżeniem podatków.

"To budzi w skali międzynarodowej – globalnej – zainteresowanie" - ocenił Kaczyński.

W ocenie prezesa PiS, w Polsce zmieniła się przede wszystkim polityka społeczna.

"Mamy dzisiaj sytuację, w której Polska jest nieporównanie sprawiedliwszym krajem, niż była osiem lat temu i to jest naprawdę wielki sukces" - stwierdził.

"Jesteśmy krajem, który jest liderem wedle wszelkich statystyk sporządzanych poza Polską" - ocenił także Kaczyński. "To jest Eurostat, to jest OECD, to jest Bank Światowy, Międzynarodowy Fundusz Walutowy" - wyliczył.

"W najróżniejszych dziedzinach jesteśmy albo na pierwszym, albo na drugim, co najwyżej na trzecim miejscu, ale to tak też ex aequo. I to niezależnie od tego, czy chodzi o wzrost gospodarczy począwszy od 2007, czy począwszy od COVID-19, czyli 2019 roku, czy chodzi o tzw. klin podatkowy, który w Polsce jest naprawdę niewysoki" - kontynuował.

" Nam się udało i może nam się udać jeszcze dużo, dużo więcej" - zapowiedział Kaczyński.

"Ale to nie jest koniec naszych ambicji. Dajcie nam państwo poparcie, dajcie nam zaufanie w tych wyborach, a zobaczycie, że pójdziemy dużo dalej" - stwierdził.

"Dzisiaj mamy 80 proc. przeciętnej PKB na głowę w sile nabywczej licząc Unii Europejskiej – nie tak dawno nie mieliśmy nawet 50 proc. Ale możemy mieć szybko i 100 i znacznie więcej. Możemy doganiać nawet Niemcy i to nie jest sprawa jakichś stu lat, czy pięćdziesięciu, to może być w tych najbliższych dwóch dziesięcioleciach. Możemy się znaleźć wśród najbogatszych państwa Unii Europejskiej, to znaczy także świata" - zapowiedział prezes PiS.

"To, co wydawało się Polakom kiedyś zupełnie niemożliwe, może się stać rzeczywistością. (...) To nie jest zapowiedź na jakiś odległy czas, jeśli nie będzie jakichś katastrof, jakichś wojen, jakichś nieszczęść, to jest to całkowicie do osiągnięcia" - ocenił.

Kaczyński zastrzegł jednak, że stać się tak może pod warunkiem, że "my będziemy rządzili, a nie chłopcy w krótkich majtkach”.