Postepowanie wszczęte przez KRRiT ma na celu wyjaśnienie, czy materiał nie narusza artykułu 18. ust. 1 Ustawy o radiofonii i telewizji.

W artykule KRRiT czytamy m.in.:

- "Audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem, z polską racją stanu oraz postaw i poglądów sprzecznych z moralnością i dobrem społecznym, w szczególności nie mogą zawierać treści nawołujących do nienawiści lub przemocy lub dyskryminujących ze względu na płeć, rasę, kolor skóry, pochodzenie etniczne lub społeczne, cechy genetyczne, język, religię lub przekonania, poglądy polityczne lub wszelkie inne poglądy, przynależność państwową, przynależność do mniejszości narodowej, majątek, urodzenie, niepełnosprawność, wiek lub orientację seksualną lub nawołujących do popełnienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym".

Z materiału opublikowanego przez dwóch dziennikarzy Radia Zet - Mariusza Gierszewskiego i Radosława Grucy – dowiadujemy się, jakoby mąż marszałek Sejmu wręcz „okupował” OIOM przez bardzo długi okres czasu.

- "Mąż E. Witek 2 lata na OIOM-ie" – podało Radio ZET w czwartek, zaznaczając, , że mąż marszałek Sejmu "zajmuje" łóżko w szpitalu.

Padły też sugestie, że sytuacja przebywania męża polityk na OIOM-ie może mieć bezpośredni związek ze śmiercią, która czekała „8 dni na przeniesienie na OIOM w Legnicy”.

- „Rodzina złożyła zawiadomienie do prokuratury, twierdząc, że miejsce na OIOM-ie od kilkunastu miesięcy blokuje mąż Marszałek Sejmu Elżbiety Witek" – możemy przeczytać w materiale opublikowanym przez Radio ZET.

Warto dodać, że dziennikarze kontaktowali się z marszałek Witek, która przedstawiła im stan męża, ale jej wyjaśnienie nie znalazły się w opublikowanym materiale, co spowodowało całkowicie inną interpretację faktów. Polityk zapowiedziała podjęcie kroków prawnych w tej sprawie.