– Donald Tusk mówił, że pojedzie dzień po wyborach do Brukseli i odblokuje środki. Od wyborów minęło już kilkanaście dni i w sposób oczywisty jasne było, że tamta deklaracja była kłamstwem, tylko naiwne osoby mogły w to wierzyć. Dzisiaj Donald Tusk uprawia pewny teatr. Jedzie do Brukseli, prowadzi rozmowy, próbuje użyć swoistego szantażu też presji na prezydenta, żeby mówić, że to właśnie kwestia zwołania nowego posiedzenia Sejmu, ma wpływ na to, czy zostaną odblokowane środki – stwierdził Szynkowski vel Sęk w programie “Gość wiadomości TVP Info.
- Oczywiście życzyłbym sobie, żeby te środki były wypłacone, ale dzisiaj nic nie wskazuje na to, żeby wizyta Donalda Tuska mogła w tym pomóc, natomiast w przeszłości politycy Platformy Obywatelskiej w Parlamencie Europejskim, żeby utrudnić pozyskanie tych środków i warto też o tym pamiętać – dodał minister.
