„Moim zdaniem to nie było spontaniczne okazywanie radości objawiane śpiewaniem starej żołnierskiej piosenki, tylko raczej było to zrobione z pewną jedną pogardą do nas, do Polaków” – powiedział Płażyński niezależnej.pl.
Parlamentarzysta partii rządzącej zwrócił uwagę na fakt, że piosenka odśpiewana w niedzielę przez niemiecki zespół w Gdańsku „była na ustach wszystkich żołnierzy Wehrmachtu, jak kroczyli przez Polskę, jak mordowali Polaków, to jest ich taki główny utwór triumfalny”.
„Jasno słychać na tym nagraniu, że oni śpiewali nazistowską, przerobioną wersją tej piosenki, gdzie zamiast o imieniu kobiety, mówi się o hailowaniu” – stwierdził Kacper Płażyński.
„To rzecz niedopuszczalna, straszna, bo pokazuje, że ludzie którzy powinni przyjeżdżać do nas i "wzbogacać nas kulturowo", jak to się modnie mówi, są naszym sąsiadem, przyjeżdżają i mają jakąś satysfakcję, że mogą tak prowokować i potem być może mówić wśród swoich kolegów nazioli, że przyjechali do Gdańska i w ten sposób postępowali wobec "polaczków" – skonstatował Płażyński.
