Prezes PiS Jarosław Kaczyński kontynuuje objazd po Polsce, któremu niestety towarzyszą agresywni działacze totalnej opozycji, próbujący zakłócić każde takie spotkanie. Nie ograniczają się już wyłącznie do wykrzykiwania wyzwisk, ale posuwają nawet do przemocy fizycznej, o czym przekonał się wójt gminy Ostróda Bogusław Fijas. Samorządowiec wziął udział w niedzielnym spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim w Ostródzie. Po wyjściu z tego spotkania został zaatakowany przez działaczy Komitetu Obrony Demokracji, o czym opowiedział portalowi wPolityce.pl.
- „Była tam banda ludzi szczująca, napadająca, plująca. Zostałem napadnięty, wychodząc ze spotkania z prezesem Kaczyńskim. Przechodząc obok kordonu policjantów nagle ktoś mnie zaczepił i zerwał guziki w płaszczu, marynarce”
- relacjonował.
Fijas podkreślił, że nie jest członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Urząd wójta gminy pełni już dziesięć lat, ale zaznacza, że nigdy nie spotkał się z podobnym incydentem. Jego zdaniem agresywnym działaczom zależy na zastraszeniu zwolenników Zjednoczonej Prawicy.
- „To jest ograniczenie wolności, swobody, podstawowych praw, z czym nie mogę się absolutnie zgodzić. Wiem, że ludzie mają prawo się różnić, mieć inne poglądy, ale nie można naruszać pewnych granic, a one niestety cały czas są naruszane. I akurat mnie to dotknęło”
- powiedział.
- „Demonstracja, która tam się odbyła, była ewidentnie nastawiona, żeby nas po prostu przestraszyć, robić zdjęcia. Taka pełna, chamska szydera”
- dodał.
Portal wPolityce.pl poprosił o skomentowanie niedzielnego zajścia polityka PiS z Olsztyna i opozycjonisty z czasów PRL Jerzego Szmita, w ocenie którego programem totalnej opozycji w Polsce staje się „kastet i pałka”.
- „Napaść na Bogusława Fijasa - Wójta gminy Ostróda i gwałtowna agresja wobec innych uczestników spotkania z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim stała się znakiem rozpoznawczym antyrządowej fanatycznej opozycji”
- zauważył.
- „Program opozycji to powtórka z lat trzydziestych ubiegłego wieku, gdy władzę polityczną zdobywało się kastetem, pałką, rewolwerem. Marek Rosiak pracownik biura PiS w Łodzi został zamordowany w czasie pełnienia obowiązków. Mnożą się fizyczne ataki na działaczy i lokale partii. W październiku próbowano dokonać napadu na siedzibę PiS w Warszawie”
- przypomniał.
Zwrócił uwagę, że totalna opozycja skupia swoją agresję nie tylko na politykach, ale również na policjantach czy żołnierzach.
- „Tworzenie i używanie do atakowania przeciwników politycznych zorganizowanych grup chuliganów, działających jak bandyckie szajki pokazuje do jakiej patologii chcą doprowadzić życie publiczne przeciwnicy Prawa i Sprawiedliwości”
- ocenił.
