Od dawna światowe media spekulowały na temat wizyty Joe Bidena na Ukrainie w okolicy rocznicy wybuchu wojny. Biały Dom zaprzeczał takiej możliwości wskazując na względy bezpieczeństwa. Okazuje się, że prezydent USA odwiedził jednak Kijów, a wizyta była do ostatniej chwili utrzymywana w ścisłej tajemnicy.

Od rana na taki scenariusz wskazywała m.in. aktywność samolotów Sił Powietrznych USA na polskim pograniczu.

- „Przygotujcie się, by być dziś świadkiem historii w Kijowie”

- napisał rano ukraiński dziennikarz Illia Ponomarenko.

Od rano zablokowane jest centrum stolicy Ukrainy. Portal Nexta opublikował nagranie poruszającej się przez nie kolumny pojazdów, w której miały znajdować się amerykańskie samochody.

Wreszcie w mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia Joe Bidena w Kijowie.

 

Doniesienia te potwierdził sam prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, publikując zdjęcie z amerykańskim przywódcą.

Wcześniej o możliwej wizycie ważnego partnera mówił wiceszef ukraińskiego MSZ Andrij Melnyk.

- „Przed rocznicą rosyjskiej agresji na Ukrainę, przypadającą 24 lutego, chcielibyśmy gościć w Kijowie jednego z naszych głównych zachodnich partnerów”

- cytuje polityka Ukrainska Prawda.

- „Na razie utrzymajmy wszystko w tajemnicy i nie uprzedzajmy faktów. Mam nadzieję, że ta niespodzianka, którą szykujemy, okaże się udana. Jest dla nas ważne, by w przeddzień rocznicy rosyjskiej inwazji nie tylko usłyszeć i poczuć wsparcie wyrażone słowami oraz solidarność (ze strony zachodnich sojuszników), ale też (...) gościć naszych ważnych, głównych partnerów w Kijowie”

- dodał Melnyk.

Jutro prezydent Stanów Zjednoczonych przybędzie do Polski.