Prezydent Stanów Zjednoczonych niespodziewanie odwiedził dziś ogarniętą wojną Ukrainę. W Kijowie spotkał się z Wołodymyrem Zełenskim i złożył wieńce pod ścianą pamięci żołnierzy poległych w wojnie z Rosją.

O trzymanej do ostatniej chwili w ścisłej tajemnicy wizycie poinformowano już na oficjalnym profilu amerykańskiego przywódcy na Twitterze.

- „Kiedy prawie rok temu Putin rozpoczynał inwazję, uważał, że Ukraina jest słaba, a Zachód podzielony. Myślał, że nas przeżyje. Ale śmiertelnie się mylił”

- stwierdził Biden.

- „W ciągu ostatniego roku Stany Zjednoczone zbudowały koalicję narodów od Atlantyku po Pacyfik, aby pomóc w obronie Ukrainy bezprecedensowym wsparciem wojskowym, gospodarczym i humanitarnym – i to wsparcie będzie trwałe”

- zapewnił.