Gauck w wywiadzie dla magazynu „Nachtjournal” prywatnego nadawcy RTL zauważył, że szczególnie Niemcy, którzy swe myślenie o świecie ukształtowali jeszcze w czasach NRD wykazują „więcej zrozumienia, a w niektórych przypadkach nawet wsparcia dla Putina”.

„To jest szczególnie złe” – nie pozostawił wątpliwości były prezydent RFN, który sam pochodzi ze wschodnich Niemiec.

„Wspieranie i wznoszenie rosyjskich flag, by oddać hołd mocarstwu-agresorowi, które brutalnie neguje prawo do życia innych: naprawdę, czy  wszystko tutaj gra? – pytał retorycznie polityk, który na przełomie lat 50. i 60. studiował teologię w Rostocku.

Natomiast w wywiadzie dla niemieckiego tygodnika „Die Zeit”, Joachim Gauck skrytykował byłą kanclerz Niemiec Angelę Merkel za jej miękką politykę wobec putinowskiej Rosji po agresji na Krym i Donbas z 2014 roku.

Będący zarazem luterańskim duchownym Gauck przekonywał ponadto, że  w niemieckim „interesie narodowym leży również gotowość do przeciwstawienia się antydemokratycznej ideologii i wojnie agresji wobec sąsiednich krajów”.

Wezwał również obecne niemieckie władze do „znaczącego wsparcia walki obronnej Ukrainy”.