Spotykając się z sympatykami w Krakowie, Donald Tusk wezwał do podniesienia kwoty wolnej od podatku do 60 tys. złotych. Odniósł się również do zapowiedzi PiS dot. waloryzacji programu 500plus proponując, aby świadczenie zostało podniesione do 800 zł przed wyborami.

Jego wystąpienie komentował w programie „#Jedziemy” na antenie TVP Info europoseł PiS Joachim Brudziński.

- „Jestem przekonany, że jak uzna, iż to będzie mu na rękę, to okaże się gorącym zwolennikiem Marszu Niepodległości i razem z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowski zadeklaruje, że w najbliższym marszu pójdzie”

- zauważył.

Warto przypomnieć, że swoją gotowość do udziału w Marszu Niepodległości Rafał Trzaskowski deklarował już po pierwszej turze wyborów prezydenckich, kiedy zabiegał o głosy sympatyków Konfederacji. Mówił wówczas o „uśmiechniętych patriotach”.

Joachim Brudziński zwrócił uwagę na frustrację Donalda Tuska.

- „Tusk okazuje się dzisiaj zwolennikiem świadczeń społecznych czy kwoty wolnej od podatku na tyle, ile jest w stanie przed wyborami obiecać, a jak będzie po wyborach? Pieniędzy nie ma i nie będzie”

­- przypomniał słynne słowa Jana Vincenta-Rostowskiego.

Kwota wolna od podatku, zauważył gość Michała Rachonia, przez osiem lat rządów PO została podniesiona o 2 zł. Przy tym rząd Donalda Tuska podnosił wiek emerytalny, VAT i sięgnął po OFE. Brudziński wskazał też na wysokie bezrobocie w czasie rządów PO-PSL.

Co do waloryzacji programu 500plus, europoseł zwrócił uwagę na problem inflacji.

- „My zakładamy, że od przyszłego roku inflacja ma być jednocyfrowa i będzie systematycznie spadać. PiS proponuje 60-proc. waloryzację 500 plus, podczas gdy inflacja przez 8 lat to ok. 46 proc. Nie ma tu żadnego zagrożenia”

- wyjaśnił.