Kijów jest przekonany, że Rosjanie planują 24 lutego zmasowany atak na ukraińskie miasta. Ołeksij Daniłow zapewnia jednak, że Ukraina jest na to gotowa i poradzi sobie w rocznicę wybuchu wojny, jak radziła sobie przez cały ostatni rok.
- „Jesteśmy na to gotowi. Myślę, że już rozumiemy, czym są ataki, po tym, jak otrzymaliśmy 115-120 rakiet w ciągu jednego dnia. Z tym dniem też sobie poradzimy. Tak, będzie trudno, musimy się przygotować. Musimy jednak zachować jak największy spokój. Musimy zrozumieć, że poradzimy sobie ze wszystkim”
- powiedział.
Stwierdził przy tym, że latem dojdzie do zupełnie innej sytuacji na froncie.
- „Rosjanie używają teraz terminu „nowe ziemie”. Cóż, po pierwsze, to nie są „nowe”, ale nasze stare ziemie, i nie zamierzamy wam ich dać. Po drugie, zobaczymy czyja ziemia będzie po wojnie. Jeszcze raz podkreślam: Federacja Rosyjska zostanie zdemontowana w takiej formie, w jakiej jest teraz. W przeciwnym razie będzie stanowić zagrożenie nie tylko dla naszego kraju, ale dla całego świata. Wszyscy, którzy mają umysł rozumieją to”
- podkreślił sekretarz Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy.
