Dziś Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wypowiedział się w trzech spornych kwestiach związanych z kredytami frankowymi. Nie da się ukryć, że wyrok, który zapadł, stanowi kolejne wsparcie dla frankowiczów i cios wymierzony w banki.

Dwa pytania dotyczyły tego, w jakim stopniu sąd może zmieniać umowy kredytowe. Zdaniem TSUE frankowicze mają prawo do unieważnienia umowy z bankiem i nie muszą godzić się na jej przewalutowanie po kursie NBP, co jest mniej korzystną opcją.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ponownie pochylił się nad polskimi sprawami kredytobiorców frankowych. W sprawach C-80/21 i C-81/21 Trybunał podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko prezentowane w licznych orzeczeniach, wskazując, że w sytuacji wystąpienia w umowie nieuczciwych warunków umownych sąd krajowy nie ma możliwości zastąpienia go innym przepisem praw krajowego. Co więcej, sąd nie może dokonać modyfikacji takiego postanowienia na podstawie wykładni oświadczeń woli stron umowy, lub usunięcia tylko części warunku w zakresie jego nieuczciwego charakteru. Taka praktyka w ocenie Trybunału będzie sprzeczna z treścią Dyrektywy 93/13, gdyż rola sądu krajowego ma sprowadzić się do eliminacji z treści umowy nieuczciwych warunków umownych. Trybunał podkreślił również, że ewentualna możliwość uzupełniania umowy przepisem dyspozytywnym, w celu uratowania umowy przed stwierdzeniem nieważności, może być zastosowana wyjątkowo i tylko w sytuacji, kiedy naraziłaby konsumenta na szczególnie szkodliwe skutki. Natomiast w sytuacji, kiedy konsument godzi się na skutki nieważności, sąd nie ma możliwości poszukiwania i uzupełniania umowy takim przepisem” – wyjaśnia radca prawny Wojciech Bochenek z Bochenek i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych.

Trybunał ostatecznie uciął możliwość naprawiania i utrzymywania w mocy umów z nieuczciwymi klauzulami. Z pewnością dzisiejszy wyrok dostarcza frankowiczom nową amunicję do kontynuowania procesów sądowych i stanowi kolejne potwierdzenie dotychczasowej, korzystnej dla konsumentów w tym zakresie linii orzeczniczej TSUE.

Rozstrzygnięcie to należy ocenić jako istotne dla spraw frankowych, gdyż niektóre sądy dopuszczały jeszcze możliwość uzupełnienia umowy średnim kursem NBP, co stało w sprzeczności z dyrektywą 93/13 i dotychczasowym orzecznictwem TSUE. Dzisiejszym wyrokiem Trybunał nie tylko jednoznacznie wskazał, że taka praktyka jest niedopuszczalna, ale wskazał wprost, że w polskim porządku prawnym taki przepis nie istnieje. Tym samym Trybunał pozbawił banki ostatniej nadziei na możliwość wprowadzenia do umów kursu średniego NBP. TSUE ponownie pokreślił rolę dyrektywy 93/13 i jej odstraszającego skutku wobec przedsiębiorców stosujących nieuczciwe warunki w umowach z konsumentami” – przekonuje ekspert.

Trzecie pytanie dotykało problemu przedawnienia się możliwości pozwania banku za nieuczciwy kredyt frankowy (według prawa roszczenia przedawniają się po 10 latach). Jak stwierdził dziś Trybunał, dopiero wiedza kredytobiorcy o nieuczciwości umowy powoduje rozpoczęcie biegu przedawnienia. Krótko mówiąc, data jej zawarcia traci na znaczeniu.

Trybunał pochylił się również nad zagadnieniem przedawnienia roszczeń, które w ostatnim czasie staje się jednym z kluczowych zagadnień prawnych w zakresie spraw frankowych. W sprawie C-82/21 Trybunał wskazał podobne stanowisko jak w przypadku spraw C-776/17 do C-782/19, wskazując, że w stosunku do konsumenta przedawnianie może rozpocząć swój bieg dopiero w momencie, w którym konsument dowiedział się o wadliwości zapisów umownych. Obrany kierunek jest korzystny dla kredytobiorców, ponieważ daje im możliwość dochodzenia wszystkich roszczeń, co w przypadku przeważającej większości osób sprawi, że kredyty w wartości nominalnej będą już spłacone” – twierdzi radca prawny Wojciech Bochenek.