Wczoraj około godz. 17 Jerzy Stuhr uderzył w motocyklistę na al. Mickiewicza w Krakowie. Wedle relacji „Faktu”, który powołuje się na policyjną notatkę, aktor próbował uciec z miejsca zdarzenia. Drogę zajechał mu sam kierowca motocykla i wezwał policję. Okazało się, że Stuhr miał około 0,7 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Teraz głos zabrał sam aktor.

 - „Bardzo żałuję i przepraszam, że wczoraj podjąłem tę najgorszą w moim życiu decyzję o prowadzeniu samochodu. Deklaruję pełną współpracę z organami powołanymi do wyjaśnienia wczorajszego incydentu. Jednocześnie chciałem zapewnić, że wbrew doniesieniom medialnym, nie zbiegłem z miejsca zdarzenia, lecz zatrzymałem się na życzenie jego uczestnika i razem oczekiwaliśmy na przyjazd policji”

- napisał w oświadczeniu.

Do sprawy odniósł się również Maciej Stuhr, który przyznaje: „wydarzenia ostatniej doby były druzgoczące dla mnie i mojej rodziny”.