Podpisane przez prezydentów Ukrainy, Rosji i Francji oraz kanclerz Niemiec porozumienia mińskie miały doprowadzić do zakończenia rosyjsko-ukraińskiego konfliktu. W wywiadzie dla dziennika „Die Zeit” kanclerz Niemiec Angela Merkel przyznała jednak, że w rzeczywistości umowa o zawieszeniu broni w Donbasie miała jedynie dać Ukrainie czas na przygotowanie się do rosyjskiej inwazji.
- „Szczerość, z jaką pani Merkel mówi o tym, jest przerażająca i mrozi krew w żyłach”
- stwierdził były wicekanclerz Austrii Heinz-Christian Strache.
Podkreślił, że tego typu wypowiedzi podważają wiarygodność europejskich polityków.
