Jerzy Stuhr został skazany na grzywnę w wysokości 12 tys. zł oraz 6 tys. zł na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej za prowadzenie samochodu w stanie nietrzeźwości. Chodzi o zdarzenie z października 2022 roku, kiedy to prowadząc samochód pod wpływem alkoholu potrącił motocyklistę. Nie zatrzymał się twierdząc, że nie zauważył kolizji, a później okazało się, iż ma 0,7 promila alkoholu w organizmie. Po tym zdarzeniu aktor wydał oświadczenie, w którym przepraszał za swoje zachowanie i zapewniał, że żałuje jazdy po alkoholu.

- „Bardzo żałuję i przepraszam, że wczoraj podjąłem tę najgorszą w moim życiu decyzję o prowadzeniu samochodu”

- napisał.

Po kilku miesiącach Stuhr zmienił jednak zdanie.

- „Odwołałem się od wyroku. Sędzia uznał, że nie uciekłem z miejsca zdarzenia, a obrażenia tego pana wymagały zwolnienia lekarskiego krótszego niż siedem dni. Widać więc, że wszystko mogło zostać spreparowane, być może jako element nagonki na mnie”

- stwierdził w rozmowie z serwisem weekend.gazeta.pl.

O kolizji sprzed roku Jerzy Stuhr mówił również w wywiadzie dla Plejady.

- „Czuję się niewinny, skończyło się na kolizji. Tak naprawdę nic nie zrobiłem, więc wewnętrznie jestem kompletnie czysty. Oczywiście denerwują mnie pomówienia i stosunek prokuratury do mojej osoby, która proponowała coraz wyższe kary i chciała mnie zjeść. Pan Ziobro ścigał pół roku. Powiedzieli, że będą to robić do końca, a ja się zastanawiam: po co?”

- powiedział.

Teraz aktor wycofuje się ze swoich słów. W oświadczeniu opublikowanym przez Plejadę podkreśla, że jedynie wyraził fakt, iż wewnętrznie pogodził się ze swoim błędem.

- „W związku z opublikowaniem wywiadu z moim udziałem chciałem sprostować moją wypowiedź. Mówiąc o tym, że wewnętrznie jestem kompletnie czysty, miałem na myśli fakt, że wewnętrznie udało mi się pogodzić z tą sytuacją i błędem, który popełniłem w październiku 2022 r. W dalszym ciągu uważam, że to była najgorsza decyzja w moim życiu o prowadzeniu samochodu. Wziąłem na siebie za to odpowiedzialność. Serdecznie przepraszam za moją nieprecyzyjną wypowiedź”

- napisał.