Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zaprezentowała dziś propozycje Komisji dot. walki z kryzysem energetycznym. Jedną z nich jest wprowadzenie obowiązkowego celu ograniczenia zużycia energii elektrycznej. Komisja chce, aby państwa członkowskie zmniejszyły zużycie energii elektrycznej każdego miesiąca o 10 proc. w porównaniu do okresu analogicznego w ciągu ostatnich pięciu lat.
Do sprawy odniosła się w programie „Gość Wydarzeń” na antenie Polsat News szefowa resortu klimatu i środowiska Anna Moskwa, która zapewniła, że Polska nie zgodzi się na tę propozycję.
- „Był taki pomysł przy gazie, żeby były obowiązkowe redukcje. Zakończyło się to deklaracją solidarności ze strony państw i zobowiązaniem, że dobrowolnie te redukcje w państwach nastąpią. W Polsce i tak one nastąpiły. O około 25 procent. W dużej mierze ze względu na ceny, ale także na proces transformacji (energetycznej)”
- powiedziała minister.
Podkreśliła, że Komisja Europejska nie ma żadnych kompetencji, aby zmuszać jakiekolwiek państwo do oszczędzania energii.
- „Absolutnie będziemy przeciwko ograniczaniu zużycia energii w godzinach szczytu. Absolutnie każde przedsiębiorstwo ma prawo podejmować decyzję samodzielnie, każde państwo w polityce energetycznej ma swoje własne kompetencje”
- oświadczyła.
W ocenie minister dyskusja na ten temat zakończy się podobnie, jak było to w przypadku gazu, czyli dobrowolną redukcją zużycia energii przez państwa członkowskie.
