Posłowie PiS Marlena Maląg, Mariusz Błaszczak i Przemysław Czarnek wystąpili dziś na konferencji prasowej w Sejmie, w czasie której odnieśli się m.in. do wątpliwości prawnych związanych z działaniami podejmowanymi przez nowy rząd. Szef klubu PiS zwrócił uwagę na proces zwalniania urzędników państwowych, przywołując przykład małopolskiej kurator oświaty Barbary Nowak.
- „Koalicja zemsty i chaosu po kilku dniach rządów udowadnia, że nie ma pomysłu na rządzenie, więc koncentruje się na igrzyskach. Zwalniani są urzędnicy w urzędach, często w sposób upokarzający. Przykładem jest zwolnienie kurator Nowak na konferencji prasowej. Wczoraj w MON został zdymisjonowany generał, który zasłużył się twardą postawą jesienią 2021 roku – obrona granicy przed hybrydowym atakiem z terenu Białorusi.”
- powiedział Błaszczak.
Były szef MON wskazał też na przypisywanie sobie przez koalicję rządzącą zasług rządów Zjednoczonej Prawicy.
- „Przykład to stwierdzenie, że 800 plus to program rządu obecnego. A wszyscy wiedzą, że to program rządu PiS. Albo twierdzenie że zaliczka na KPO to osiągnięcie obecnego rządu, a do tej decyzji doprowadził rząd Mateusza Morawieckiego”
- wymieniał.
Zwrócił ponadto uwagę na kontrowersyjne działania ministra sprawiedliwości.
- „Piewcy praworządności próbują dziś łamać prawo. Mam tu na myśli ministra Bodnara, który próbuje rozporządzeniem zmieniać przepisy konstytucyjne. Słyszymy też, że będą przyjmowane uchwały, które są wymierzone w media publiczne. Za pomocą uchwał będą próbowali przerwać kadencję Rady Mediów Narodowych. To jaskrawy przykład łamania prawa, praworządności i przeprowadzania skoku na media publiczne”
- stwierdził.
Prof. Przemysław Czarnek odniósł się natomiast do obietnicy podwyżki dla nauczycieli. W czasie kampanii wyborczej przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk obiecał nauczycielom podwyżki o przynajmniej 30 proc., a przy tym nie mniejsze niż 1500 zł. Taki też zapis znalazł się w „100 konkretach na 100 dni”. Obecnie politycy Platformy dalej mówią o 30 proc. podwyżki, ale nie ma już nic na temat minimalnej kwoty 1500 zł.
- „Już od 15 października w tych stu konkretach PO nie ma już tego 1500 zł, tylko same 30 proc. Schodzimy do 1050 złotych. Ale jakie są obok tego konkrety? Startowaliśmy w 2015 roku w subwencją oświatową poniżej 40 miliardów złotych, w 2023 doprowadziliśmy ją do rekordowego poziomu ok. 65 miliardów złotych. W tym roku zwyżka o ponad 11 miliardów złotych”
- przypomniał były szef MEiN.
- „Zwiększyliśmy te wynagrodzenia o ponad 2300 zł dla najlepiej zarabiających i ponad 2000 zł brutto dla najmniej zarabiających”
- podkreślił.
