Nie jestem już w rządzie”

- poinformował Kaczyński.

Dodał, że prezydent Duda również przyjął już jego rezygnację. Poinformował tez, że jego następcą w randze wicepremiera oraz na fotelu szefa Komitetu ds. bezpieczeństwa będzie szef MON Mariusz Błaszczak. Jak podkreślił – to całkowicie naturalna decyzja.

Choć nie będę ukrywał, że w tym planie nie było wojny, choć był on przygotowywany na ewentualność wojny. Sądzę, że w tym czasie zapadły te najważniejsze decyzje odnoszące się do tego, by Polska uniknęła bardzo trudnego losu”

- informował Jarosław Kaczyński.

Dodał, że celem jest zbrojenie Polski na tyle, aby ewentualny atak na nasz kraj był zupełnie nieracjonalny. Przyznał, że w rządzie miał być o cztery miesiące krócej, ale w tym czasie wybuchła wojna na Ukrainie. Choć jak zaznaczył, nie wiadomo kiedy się ona zakończy, wiadomo kiedy będą wybory, wskutek czego musiał dokonać wyboru.

To nie tak, że przeceniam swoją rolę, chodzi po prostu o to, że partia musi odzyskać werwę, bo zbliża się ten czas, który dla każdej partii politycznej na świecie jest najważniejszy”

- wskazał prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Jarosław Kaczyński zapowiedział jeszcze jedną zmianę w rządzie. Nadzór nad Komitetem ma przejąć zastępca szefa KPRM i sekretarz Komitetu Zbigniew Hoffmann. Powodem jest fakt, że Mariusz Błaszczak będzie się musiał skupić na MON.