Prezes PiS w rozmowie z tygodnikiem „Sieci”, której fragment publikuje dziś portal wpolityce.pl przekazał, że w pierwszej rundzie miał zaplanowanych czternaście spotkań. Kolejne rozpoczną się po wakacjach, bo jak sam przyznaje – z doświadczenia wie, że w sierpniu nie mają one sensu:
„ Frekwencja na nich spada, ludzie zaangażowani w życie publiczne chcą odpocząć”.
Dodał, że w owym szumie chodzi o coś zupełnie innego. Przypomniał o wydarzeniach w trakcie spotkań, które kompromitowały przeciwników politycznych PiS:
„Nasyłane przez nich bojówki atakowały ludzi przychodzących i wychodzących ze spotkań, opluwały ich, obrażały”.
Podkreślił, że nie miało to miejsca wszędzie, ale zaczęło się powtarzać od pewnego momentu. Przypomniał też o obrzuceniu jadących samochodów. Dodał, że to obnażyło, kim są jego przeciwnicy i jakich metod politycznych używają.
„Ujawnił się przestępczy i niesamowicie wulgarny charakter tych działań”
- mówił Kaczyński dodając, że zobaczyli to też Polacy i to skompromitowało opozycję. Stąd jego zdaniem rozpoczęcie tworzenia „zasłony dymnej”.
Prezes PiS mówił też, że to nie zniechęci polityków partii rządzącej do spotkań i rozmów z Polakami.
