Lider Zjednoczonej Prawicy podkreślił, że spór o sądownictwo to również spór o polską suwerenność.

- „Chodzi właśnie o to, że my musimy w polskich sprawach decydować sami. Nie możemy na przykład mieć związanych rąk, jeśli chodzi o zreformowanie sądownictwa, które działa po prostu skandalicznie”

- wyjaśnił.

Przypomniał, że w myśl traktatów unijnych demokratycznie wybrana w Polsce władza ma „stuprocentowe prawo, żeby to sądownictwo zreformować”.

- „My nie chcemy, żeby sądy były PiS. Nie chcemy, żeby były PO; nie chcemy, żeby były Lewicy; nie chcemy, żeby były Konfederacji. Chcemy, żeby po prostu były niezawisłymi, uczciwymi sądami”

- oświadczył.