– Zamiast UE w dotychczasowym kształcie – związku państw – mamy propozycję państwa europejskiego pod jasno wskazanym niemieckim przywództwem. Gdyby to było zrealizowane, przestajemy być państwem suwerennym – powiedział Kaczyński.
Odnosząc się do planów gospodarczych naszego kraju podkreślił:
- Oczywiście, że Polska musi się rozwijać, że musi mieć piękną przyszłość, ale w historii jest zawsze niestety - trzeba użyć tego słowa, że obok czasów spokojnych są niespokojne, obok czasów takiego rozwoju, który postępuje z roku na rok, są też lata trudne, kryzysu.
Wśród najbardziej palących potrzeb prezes PiS wskazał „walkę z inflacją jako (...) wyzwanie absolutnie pierwszorzędne i w związku z tym odrzucić inne względy, czy też postępować inaczej".
Odniósł się także do konfliktu na Ukrainie oraz trudności, jakie są z tym związane. - To jest relacja, która dziś ma charakter nieporównanie szerszy, bo to jest relacja przecież także z NATO, bo w ramach NATO pomagamy Ukrainie, z UE - podkreślił.
Jako bardzo istotny czynnik Kaczyński wskazał także dalsze nieustające próby Niemiec, które za wszelką cenę dążą do federalizacji Europy pod ich dyktando.
- UE przechodzi też pewną ewolucję, tak ewolucja była przed kryzysem i wcale nie zwolniła w trakcie kryzysu – podkreślił Kaczyński.
– Zamiast UE w dotychczasowym kształcie – związku państw – mamy propozycję państwa europejskiego pod jasno wskazanym niemieckim przywództwem. Gdyby to było zrealizowane, przestajemy być państwem suwerennym – stwierdził Kaczyński.
- Kanclerz (Niemiec Olaf) Scholz to powiedział bardzo wyraźnie - dodał.
Prezes PiS po raz kolejny podkreślił, że realizacja takich niemieckich planów doprowadziłaby do pozbawienia Polski suwerenności. Ten „incydent suwerenności” - dodał - „znów trwałby krótko".
Prezes PiS podkreślił, że o wszystkie te sprawy trzeba szczególnie dbać, ponieważ „są dziś podstawowe dla nas wszystkich i to nie tylko dla rządu, dla partii rządzącej, to są sprawy najbardziej podstawowe dla Polaków”.
