Europoseł Janina Ochojska od początku wywołanego przez reżim Aleksandra Łukaszenki kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy atakuje polski rząd i służby za działania podejmowane w celu uniemożliwienia nielegalnego przekraczania granicy. Kilka dni temu jednak założycielka PAH swoimi insynuacjami przebiła nawet propagandę Kremla.

- „Myślę, że ofiar tej granicy jest o wiele więcej. One albo są w jakimś zbiorowym grobie... bo nie zdziwiłabym się, gdyby w czasie, kiedy dostęp do granicy był zamknięty, po prostu pozbierano ciała, żeby nie było dowodów”

- powiedziała na antenie TOK FM.

Dodała, że w jej ocenie „sprzątaniem” ciał najpewniej zajmują się leśnicy.

Po skandalicznej wypowiedzi działania prawne podjęły Lasy Państwowe, a prokurator generalny Zbigniew Ziobro zlecił wszczęcie postępowania przeciw europosłance.

Do sprawy odniósł się na konferencji prasowej wiceminister sprawiedliwości Michał Woś.

- „To są tak skrajne insynuacje, których nie powstydziłby się Putin albo Łukaszenka. Ich propaganda z pewnością radośnie wykorzysta tego rodzaju brednie. Pani Ochojska okrywa się hańbą. To są akty antypolonizmu”

- stwierdził polityk.

Wskazał, że należy spodziewać się wniosku prokuratury o uchylenie immunitetu Janinie Ochojskiej.

- „Za te brednie o masowych grobach i uczestnictwie polskich leśników w takowym procederze z pewnością powinna odpowiedzieć”

- ocenił.