Zbrodnie wojenne, jakie wziął pod uwagę Trybunał w Hadze, to m.in. bezprawna deportacji ludności - w tym dzieci – oraz bezprawne przesiedlenia ludności - w tym dzieci - z okupowanych obszarów Ukrainy do Rosji.
- "Istnieją uzasadnione podstawy, by sądzić, że Władimir Putin ponosi indywidualną odpowiedzialność karną za wyżej wymienione przestępstwa, popełnione bezpośrednio, wspólnie z innymi osobami i/lub za pośrednictwem innych osób" – napisano w uzasadnieniu Międzynarodowego Trybunału Karnego w Hadze.
W komunikacie szef składu orzekającego, sędzia Piotr Hofmański oświadczył, że „międzynarodowe prawo zabrania deportacji mieszkańców okupowanego kraju. Dzieci są pod specjalną ochroną prawną”.
Oficjalne udokumentowane dane mówią, że Rosjanie wywieźli z Ukrainy od początku wojny 16 226 dzieci. Do rodzin w Ukrainie powróciło ich zaledwie 308.
- To ważny moment w tym procesie. Sędziowie uznali, że przedstawione oskarżenia są uzasadnione. Międzynarodowy Trybunał Karny wykonał swoją część pracy, wydał nakazy aresztowania. Ich wyegzekwowanie zależy od międzynarodowej współpracy – podkreślił Hofmański.
We wtorek dobiegła końca wizyta chińskiego prezydenta w Moskwie. Kreml wydał jedynie lakoniczne oświadczenie. Media zauważają jednak, że więcej informacji o kulisach spotkania przekazał za pośrednictwem chińskiej agencji informacyjnej Xinhua, Pekin.
Chiński przywódca w Moskwie miał mówić o historycznych związkach Państwa Środka z Rosją oraz zapewnić, że oba kraje uważają za priorytet dobre stosunki między nimi.
Jak podano, poruszony został także „temat rozwiązania sprawy ukraińskiej”. Xi Jingping stwierdził, że „konflikt musi ostatecznie zakończyć się na drodze dialogu i negocjacji”, a Putin miał dać się przekonać przedstawionym przez Pekin argumentom ws. Ukrainy i wyrazić gotowość do rozmów pokojowych.
Do spraw związanych m.in. z nakazem aresztowania Władimira Putina w związku z nakazem aresztowania przez Międzynarodowy Trybunał w Hadze oraz wizyty prezydenta Chin w Moskwie odniósł się na antenie Telewizji wPolsce redaktor Stanisław Janecki.
Jak stwierdził, aresztowanie Putina w wielu krajach jest awykonalne z uwagi na interesy, jakie łączą te kraje z Rosją. Wymienił wśród nich m.in. Chiny, Indie, RPA czy Brazylię. Warto podkreślić, że może to mieć związek z przynależnością tych krajów do organizacji BRICS, która zwiększyła współpracę z Rosją po nałożeniu na nią międzynarodowych sankcji.
- Xi Jinping dale jedne sygnał, że nie tyle mu zależy na Rosji, tylko zależy mu na Putinie, a właściwie zależy mu na pitinizmie, czyli że wszystko mu jedno, czy Putin będzie rządził, żeby pozostał putinizm, czyli system władzy totalitarnej – powiedział Janecki.
- Żeby za żadne skarba Rosja się nie zdemokratyzowała, ponieważ dla Chin najwygodniejszym partnerem jest Rosja totalitarna, która ma na pieńku z cały demokratycznym światem – podkreślił redaktor.
- Wtedy jest wygodnym narzędziem. Wtedy Chiny nie są jedynym mocarstwem, które nie ma demokratycznego systemu. No bo można różne cuda mówić o chińskiej gospodarce (…) rządzi partia komunistyczna i cała zagraniczna polityka chin jest podporządkowana wizji partii komunistycznej i nie ma co się łudzić, że jakieś demokratyczne elementy grają tu rolę – stwierdził Janecki.
