W sobotę rzecznik MON Janusz Sejmej poinformował, że wszczęto procedurę odwołania gen. Artura Jakubczyka z Międzynarodowego Sztabu Wojskowego w Kwaterze Głównej NATO. Stwierdził przy tym, że decyzję podjęto „po wniosku sojuszników” i napisał o „kolejnej fatalnej decyzji kadrowej poprzedników”. Wedle medialnych doniesień, powodem wszczęcia procedury był fakt, że gen. Jakubczyk w połączonym departamencie wywiadu i bezpieczeństwa Kwatery Głównej NATO miał faworyzować kandydatkę z Polski. Ponadto zarzucono mu zachowania „homofobiczne” i „rasistowskie”. Sam gen. Jakubczyk poinformował, że o podjętych wobec niego przez resort Władysława Kosiniaka-Kamysza działaniach dowiedział się z mediów i podkreślił, że odczytuje je jako próbę zniszczenia go „jako żołnierza i człowieka”. Wcześniej w wyjątkowo niejasnych okolicznościach odwołano gen. broni Jarosława Gromadzińskiego ze stanowiska dowódcy Eurokorpusu.
Działania rządu Donalda Tuska w Wojsku Polskim skomentował na antenie Telewizji wPolsce poseł Marek Jakubiak.
- „Taka metodologia, widać, Donalda Tuska i jego siepaczy politycznych, bo takie plucie na mundur polski niczego nowego nie wniesie. Tak odwoływano dowódcę Eurokorpusu - najpierw się cieszyliśmy, że mamy dowódcę, a tutaj w atmosferze jak zwykle, jakieś służby, tylko nie wolno o tym mówić, zaraz utajnią, żebyśmy nie mogli o tym rozmawiać, a potem się okazuje, że tak jak przy odwołaniu pań z komisji ds. pedofilii, że chodzi o jakieś głupoty, które są zwykłymi pomówieniami, a one w tej otoczce tajności robią się faktami”
- powiedział polityk.
- „To są oficerowie wyszkoleni, często w West Point, do których Amerykanie mają zaufanie. A to zaufanie ma być podważane właśnie w ten sposób, że tych oficerów się tak z kuksańca traktuje”
- dodał.
Parlamentarzystka zwrócił się też bezpośrednio do gen. Jakubczyka zapewniając go, że po zmianie władzy wróci do służby, a winni tego, „co armię polską niszczy od samego środka”, zostaną rozliczeni.
