Profesor Piotr Grochmalski wystąpił na zjeździe Klubów „Gazety Polskiej” w Spale, gdzie odniósł się do prezentowanego niedawno na antenie Telewizji Polskiej serialu dokumentalnego „Reset”. Ekspert stwierdził, że dokument prof. Cenckiewicza i red. Rachonia „pokazuje coś kluczowego”.

- „Mianowicie związek między pojawieniem się Tuska, Smoleńskiem i dzisiaj między początkiem wojny, agresją Rosji na Ukrainę, i pojawieniem się Tuska. Łatwo to zrozumieć, kiedy przeanalizuje się zasadnicze przesłanie Resetu”

- stwierdził prof. Grochmalski.

Przypomniał, że częścią polityki „resetu” w czasie rządów PO-PSL było wysłanie do Rosji sygnału o tym, że Polska się rozbraja.

- „W takim języku brutalnej prawdy to jest nie tylko zachęta do agresji Rosji na Ukrainę (...), ale generalnie zachęta do wielkoskalowej wojny hybrydowej, a jej elementem jest zamordowanie sześciu polskich generałów w Smoleńsku. To jest największy cios, jaki Polska doznała w całych dziejach polskich sił zbrojnych, począwszy od powstania państwa, Mieszka I, nigdy taka sytuacja się nie zdarzyła”

- powiedział.

Następnie przypomniał o zbliżeniu polskich i rosyjskich służb po katastrofie smoleńskiej, wskazując na współpracę SKW z FSB.

W ocenie prof. Grochmalskiego, „Reset” jest „kluczowym serialem, jeśli chodzi o obszar wyjaśniający, jak głęboko byliśmy zinfiltrowani przez Rosję i jak głębokie są powiązania samego Tuska i jego ekipy z układem rosyjsko-niemieckim”.

- „Dokładna analiza Resetu pokazuje, że to jest deal i to o tyle niebezpieczny, że jak prześledzimy całą historię niszczenia państwa, to zawsze jest deal niemiecko-rosyjski. To jest oczywiste. Wystarczy zrobić sobie matematyczne obliczenia, ile konkretnie Polaków zostało wymordowanych w tym dealu. Jaka jest danina krwi. Jakie skur*****stwo człowieka, przepraszam za to określenie, człowieka, który pluje na to morze krwi”

- stwierdził.