- Niestety, do przewidzenia było to, że te wybory przegram - powiedział Patryk Jaki w rozmowie na falach Radia Maryja, zapytany o start w wyborach samorządowych w 2018 roku. Jaki przegrał wówczas z obecnie urzędującym Rafałem Trzaskowskim.

Takie przewidywania nie oznaczają jednak, że należy "oddawać pole i nie przekonywać ludzi do tego, że może być inaczej".

- Dlatego wziąłem na siebie tę trudną rolę walki, bo też nie można tego całkowicie odpuścić - stwierdził Jaki.

Jaki usłyszał także pytanie o aferę śmieciową w warszawskim ratuszu, w ramach której aresztowany został sekretarz m.st. Warszawy Włodzimierz Karpiński.

- Problem polega na tym, że nie ma w ogóle żadnej merytorycznej rozmowy w mieście - stwierdził europoseł.

- Potencjał tego miasta jest wykorzystywany w 1-2 procentach. Prezydenta (Trzaskowskiego - red.) w ogóle nie ma. On sobie jeździ tylko po świecie i podpisuje deklaracje, nikt tym miastem nie zarządza, a do tego dochodzą takie historie, jak nie reprywatyzacja to korupcja przy śmieciach - dodał.

Ponadto zdaniem Jakiego w Warszawie w dalszym ciągu rządzi "ta sama ekipa", co w czasach afery reprywatyzacyjnej.

- Nie wiem, co musiałoby się stać w tej Warszawie, żeby ludzie zmienili zdanie. Jak widać, jest to po prostu dużo głębszy problem - dodał europoseł.