Europoseł odnosząc się do nagrania z Donaldem Tuskiem stwierdził, że pierwszym wnioskiem dla Polaków mających poczucie godności jest to:

[…] że od samego początku nie chodziło o żadne braki w praworządności, tylko o zwykły szantaż finansowy, by Niemcy i biurokraci europejscy mogli osadzić swojego człowieka w Polsce”.

Dalej dodał też, że:

A jeżeli cieszycie się państwo, że te pieniądze są, Tusk załatwił, to nie bądźcie naiwni. Nie ma żadnych pieniędzy za darmo. To będzie prosta wymiana. Zaraz od Tuska będą wymagali rzeczy, które mają dużo większą wartość niż te 24 miliardy w pożyczkach i dotacjach”.

Tu wspomniał o konieczności podpisania paktu migracyjnego i zgodzie na wiele innych rzeczy. Zaapelował, aby potraktować to jako nauczkę na przyszłość i nie wierzyć w tępą propagandę o rzekomym braku praworządności.