Kremlowskie media reżimowe nie są w stanie ukryć zaskoczenia, że z Turcji na Ukrainę wróciło pięciu dowódców obrońców Azowstalu. Byli oni internowani przez Ankarę na bazie trójstronnego porozumienia z Moskwą i Kijowem. Warto przy tej okazji dodać, że prezydent Turcji Recep Erdogan stwierdził w piątek, że Ukraina "zasługuje na członkostwo w NATO". Poparł też sprawę przedłużenia umowy zbożowej z Morza Czarnego między Ukrainą a Rosją.

Jak przekazał w sobotę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, Rosja nie była informowana o tych planach. - Powrót przywódców 'Azowitów' z Turcji na Ukrainę to nic innego, jak bezpośrednie naruszenie warunków obowiązujących umów. Co więcej, w tym przypadku warunki zostały naruszone zarówno przez stronę ukraińską, jak i turecką - oświadczył Pieskow.

- Prezydent Ukrainy przybył w sobotę wieczorem do Lwowa z uwolnionymi z internowania w Turcji dowódcami obrony zakładów Azowstal w Mariupolu. Wołodymyr Zełenski podziękował prezydentowi Turcji Recepowi Tayyipowi Erdoganowi za pomoc w uwolnieniu pięciu dowódców – czytamy na portalu wp.pl.

Sprawę tę skomentował na Telegramie skazany na dożywocie inny rosyjski zbrodniarz wojenny Igor Girkin. Ostrzega on mianowicie zbrodniarza wojennego Władimira Putina przed wyjazdem do Turcji, stwierdzając że może się okazać, mając na uwadze doświadczenie z ukraińskimi jeńcami z Azowstalu, że rosyjski satrapa z Ankary może trafić od razu do Hagi, gdzie Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości uznał Władimira Putina zbrodniarzem wojennym i wysłał za nim list gończy.

"Gdybym był Władimirem Władimirowiczem (Putinem), nie ryzykowałbym zaakceptowania propozycji Erdogana spotkania się z nim w Turcji. Jest coraz większe prawdopodobieństwo, że zapomną poinformować naszego prezydenta o jego zbliżającej się podróży do Hagi…" - napisał na Telegramie Girkin,

Wpis Girkna opublikował na Twitterze doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Anton Heraszczenko.