Polakom wciąż sen z powiek spędzają rosnące ceny żywności. Jak długo ten problem będzie nam towarzyszył? Do sprawy odniósł się na antenie Jedynki Polskiego Radia wicepremier Henryk Kowalczyk, który podkreślił, że ceny żywności są uwarunkowane wieloma czynnikami. W ocenie szefa resortu rolnictwa ceny surowca rolnego nie pójdą już mocno w górę. Problemem są jednak ceny energii. W związku z tym wicepremier wyraził nadzieję, że rosnącymi cenami prądu i gazu zajmie się Komisja Europejska.

- „Jeśli tego nie zatrzymamy (wzrostu cen - PAP), to mogą rosnąć jeszcze ceny żywności”

- podkreślił.

Ministrowie energii państw członkowskich zajmą się tą sprawę na posiedzeniu zaplanowanym pod koniec września.

Na antenie Polskiego Radia minister rolnictwa mówił również o działalności Krajowej Grupy Spożywczej, która jest antidotum na zmowy cenowe. Polityk przywołał tutaj przykład sytuacji na rynku zbóż przed plonami, kiedy to próbowano wzbudzić panikę, że polski rynek zostanie zalany zbożem z Ukrainy.

- „Na szczęście to się nie udało. Bardzo dobrze zadziałała spółka Elewarr, wchodząca w skład tego holdingu spożywczego, która wystawiła cenę np. pszenicy (…) na poziomie 1,5-1,55 tys. zł. Wobec tego wszyscy pozostali musieli się dostosować”

- podkreślił.

Zaznaczył, że działania zapobiegające zmowom cenowym podejmuje również UOKiK.