„Polska popierająca członkostwo Palestyny w ONZ po masakrze 7.10 to: 1. Niebezpieczny precedens nagradzania agresora. 2. Kontynuacja antyzachodniej decyzji z 1988 roku pod przewodnictwem Sowietów o uznaniu „państwa palestyńskiego”. 3. Nagradzanie Iranu i Hamasu przeciwko stanowisku USA i Izraela. 4. Całkowite naruszenie Karty ONZ dla celów politycznych” – napisał wczoraj w mediach społecznościowych ambasador Livne.
Yacov Livne ocenił decyzję polskiego państwa jako „błędną i szkodliwą dla bezpieczeństwa, stabilności i Polski”.
Z kolei były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński ocenił wpis ambasadora Izraela w naszym kraju jako „niedopuszczalny”.
„Stwierdzenie, że nasze poparcie dla pełnego członkostwa Palestyny w ONZ to decyzja, która będzie szkodliwa „dla bezpieczeństwa… i dla Polski” ociera się o groźby i po prostu nie może pozostać bez konsekwencji, jeśli mamy się traktować poważnie” – stwierdził również za pośrednictwem social mediów Paweł Jabłoński.
Były wiceszef polskiej dyplomacji nie ma wątpliwości, że w kontekście słów Yacova Livne jest „konieczna reakcja MSZ”.
