Wolski w wyraził w mediach społecznościowych opinię, że ewentualne „użycie komponentów polskich sił zbrojnych na Ukrainie na podstawie jakiś bilateralnych umów lub "koalicji chętnych" poza NATO” to będzie „najgorsze zdarzenie w historii Polski od 1939”.
„Działania kinetyczne nie powinny być przez nas nawet rozważane wcześniej niż po jasnych deklaracjach i działaniach USA w tej kwestii lub też NATO en block” – przekonuje Jarosław Wolski.
„Wojnę wygrywa ten kto wchodzi do niej ostatni a nie pierwszy lub drugi. A najbardziej ten kto buduje wiarygodny potencjał odstraszania poprzez systemową odporność całego państwa, rozwój gospodarczy kraju, odpowiedni do zagrożeń rozmiar SZ oraz ich sprawność i na końcu - sojusze zarówno grupowe jak i bilateralne ale z krajami wiarygodnymi w realizacji zobowiązań sojuszniczych” – zdiagnozował ekspert.
