Wiele krajów Unii Europejskiej, w tym Polska, doświadcza potężnych strajków rolników, którzy protestują przeciwko wprowadzanym stopniowo zmianom w ramach "Zielonego Ładu". Jednym z głównych postulatów protestujących jest odejście od tak zwanych „ekologicznych inicjatyw”.

Saryusz-Wolski zaznaczył, że "Zielony Ład" składa się z 14 dyrektyw i regulacji, z których większość została już przegłosowana. Jednakże, coraz więcej osób wycofuje się z poparcia dla tych inicjatyw, co stanowi wyraźny sygnał dla polityków. Nawoływania do zrobienia "pauzy" w realizacji "Zielonego Ładu" stają się coraz bardziej słyszalne.

W kontekście obecnej sytuacji, Saryusz-Wolski podkreślił, że brak poparcia społecznego dla "Zielonego Ładu" staje się coraz bardziej widoczny, a wielu polityków uważa, że inicjatywa ta jest przesadzona. W związku z tym, polityk postuluje, aby w sytuacji szczególnej, takiej jak reorganizacja na tory gospodarki wojennej, środki finansowe przeznaczone na "Zielony Ład" zostałyby wykorzystane na wysiłek militarny.

Nadchodzące wybory do Parlamentu Europejskiego (6-9 czerwca) mogą stanowić miarę nacisku społecznego na ewentualne wycofanie się ze szkodliwych inicjatyw „ekologicznych”. Saryusz-Wolski zauważa, że "Zielony Ład" niesie za sobą ciężar, którego społeczeństwo europejskie nie chce udźwignąć.

Kontrowersje wokół "Zielonego Ładu" obnażają głębokie podziały i dyskusje dotyczące przyszłości Unii Europejskiej oraz jej polityki ekologicznej. W obliczu narastających protestów i krytyki, inicjatywa ta staje się przedmiotem intensywnych debat i dalszych działań politycznych.