Prezes Prawa i Sprawiedliwości w wywiadzie dla „Gazety Polskiej” mówił o kampanii wyborczej, w której PiS usiłuje pokazać wyborcom straty, jakie Polska poniosła w trakcie dwóch kadencji rządów Platformy Obywatelskiej. Dodał, że kampanię zintensyfikowano i podjęto decyzję o tym, aby nie tylko prezentować osiągnięcia i propozycje programowe, ale także uświadamiać, co oznacza powrót rządów ekipy Tuska.
Dodał, że środowisko to ma do dyspozycji potężne media, które są istnymi machinami wyborczymi. Dlatego – mówił Kaczyński – PiS musi pokazywać także prawdę o swoich konkurentach. Stwierdził, że niezwykle ważne będzie już przekonanie choćby części spośród niezdecydowanych wyborców.
„Każdy wyborca, który nie chce, by Tusk i jego ludzie wrócili do władzy, powinien głosować na nas, nawet jeśli nie wszystko mu się w nas podoba”.
Jednocześnie prezes PiS przyznał, że rządzący potrafią przyznać się do błędów i wyciągnąć z nich wnioski, co wcale nie jest częste w polityce. Pojawił się również wątek dotyczący kryzysu migracyjnego. Jak przypomniał Jarosław Kaczyński:
„Nasz sprzeciw zablokował przymusową relokację przy pierwszej fali migrantów osiem lat temu, ale gdyby zmienił się rząd w Polsce, będą chcieli do tego wrócić”.
Dodał, że dopóki rządzi PiS, Polacy mogą bezpiecznie wychodzić z domów i nie obawiać się ataków „ze strony osób z innego kręgu kulturowego”.
