„W programie "Lokalna półka" chodzi o to, żeby codzienna, podstawowa żywność pochodziła z Polski. Będzie to miało przełożenie na rozwój polskiego rolnictwa” – tłumaczył Ardanowski na antenie Polskiego Radia 24.
Były minister rolnictwa stwierdził, że ogłoszony dziś przez niego w imieniu PiS program to „pewnego rodzaju kontynuacja” jego działań z czasu, gdy był jeszcze szefem resortu rolnictwa.
„Chodzi o to, żeby konsumenci w Polsce mieli wybór. Nikt nie ogranicza dostępu do rynku” – podkreślił Jan K. Ardanowski.
Poseł partii rządzącej wyraził nadzieję, że wprowadzenie większej ilości żywności krajowej „nie powinno wpłynąć na wzrost cen”.
„Wszystko jest w granicach istniejących marż. Sieci handlowe zarabiają ogromne pieniądze, które wyprowadzają z Polski. Powinny mieć obowiązek wspierania naszego rynku żywności” – przekonywał Ardanowski.
