Hołownia, inaugurując swoją kampanię, stwierdził, że chciałby zakończyć „wojnę polsko-polską”. Stwierdził, że kandydaci PO i PiS nie są w stanie zrealizować tego zadania.

„Nie chcę mieć za tych kilka miesięcy kolejnego prezydenta pół-Polski z tego, czy innego obozu. Czas na prezydenta Polski, a nie pół-Polski. Niech to się wreszcie stanie” – powiedział Hołownia.

Na odpowiedź Tuska nie trzeba było długo czekać. Premier zadrwił z Hołowni, wytykając mu niewielkie poparcie społeczne – do czego Hołownia, będąc zbyt spolegliwym wobec Tuska i nijakim, własnoręcznie doprowadził.

„Panie Marszałku, jeśli nazywa Pan Rafała Trzaskowskiego »kandydatem pół Polski«, to jak nazwać kandydata z trzykrotnie mniejszym poparciem? Tylko poważne propozycje” – napisał Tusk na platformie X.

Dzisiaj swoją kampanię rozpoczął także Trzaskowski. „Próbuje przebrać się za pisowca, ale twarz skrajnej lewicy wychodzi spod maski” – tak ocenił przemówienie inauguracyjne Trzaskowskiego prezes PiS Jarosław Kaczyński.