- „Nie tylko Trzaskowski realizuje w Polsce agendę C40, a w niej np. dietę planetarną, czyli bez mięsa, bez nabiału. W polskich szkołach na zajęciach dodatkowych trwa kształtowanie dzieci wg założeń agendy C40. Nie ma lex Czarnek, jest indoktrynacja ekoterrorystyczna”

- napisała Barbara Nowak na Twitterze.

C40 Cities – czym jest?

C40 Cities to organizacja zrzeszająca włodarzy 97 miast, m.in. Berlina, Londynu i Warszawy, której celem jest walka ze zmianami klimatycznymi. O organizacji zrobiło się w Polsce głośno 14 lutego, kiedy to „Dziennik Gazeta Prawna” zwrócił uwagę na raport „The Future of Urban Consumption in a 1.5C World” przygotowany cztery lata temu dla zrzeszonych w tej grupie miast. Jego autorzy zaprezentowali działania, które włodarze powinni podjąć, aby do 2030 roku zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych.

Cele podzielono na ambitne i progresywne. W drugiej grupie znalazło się m.in. ograniczenie spożycia mięsa do 16 kg rocznie na osobę oraz nabiału do 90 kg rocznie na osobę. Kolejny cel to zmniejszenie liczby posiadanych samochodów przez osoby prywatne do 190 pojazdów na 1000 osób. Cele ambitne to całkowite wyeliminowanie jedzenia mięsa i nabiału oraz posiadania samochodów przez osoby prywatne.

Po wywołanej publikacją „DGP” burzy, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zaczął odcinać się od propozycji grupy C40. Szybko jednak wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta przypomniał na Twitterze wystąpienie Trzaskowskiego na organizowanym przez niego Campusie Polska Przyszłości, gdzie powoływał się on na tę grupę mówiąc o walce ze zmianami klimatycznymi.

- „Razem z C40, z organizacją, która jest najbardziej ambitna, jeżeli chodzi o walkę z ociepleniem klimatycznym, mamy dokładny plan, jak do tego dojść. Jak będziemy rządzić, to będzie szybciej”

- obiecywał wiceprzewodniczący Platformy Obywatelskiej.