- „Mieliśmy spotkanie nieformalnej koalicji państw przyfrontowych. Utrzymujemy jedność w negocjacjach z Komisją Europejską. KE wyraziła zgodę na pięć naszych produktów (pszenica, kukurydza, rzepak, nasiona słonecznika i olej słonecznikowy), kolejne produkty jeszcze negocjujemy”

- poinformował szef resortu rolnictwa.

Wskazał, że koalicja państw poszkodowanych przez import ukraińskiej żywności domaga się włączenia do tej listy również mąki, miodu, cukru, owoców miękkich, jaj, mięsa, mleka oraz produktów mlecznych, soku jabłkowego i koncentratu jabłkowego.

- „Cieszę się, że twarde decyzje, które podjęliśmy, a które były krytykowane i w Polsce i w Europie - zamknęliśmy granice, stworzyliśmy koalicję pięciu państw - doprowadziły do tego, że UE zaczęła z nami rozmawiać. Zauważała problem. Otworzyliśmy oczy Unii Europejskiej i to jest bardzo ważna rzecz”

- podkreślił minister Telus.

Wskazał, że celem jest wypracowanie narzędzi, które będą służyły Polsce, Ukrainie i Europie przez wiele lat.

W czasie dzisiejszego spotkania przedstawicieli pięciu państw z Komisją Europejską podjęto też temat pomocy finansowej dla rolników.

- „Te 100 mln euro, które proponuje KE dla pięciu krajów to za mała kwota. Wiemy, że nasi rolnicy ponieśli dużo większe straty niż te 100 mln euro. Chcemy, żeby ta kwota była większa, żeby przynajmniej naszym rolnikom zwrócić te straty, które ponieśli w związku z wojną na Ukrainie”

- przekazał minister.

Zaznaczył również, że wszyscy zgadzają się co do tego, iż winowajcą całego kryzysu jest Władimir Putin, który wywołał wojnę na Ukrainie.