34 wygraną z rzędu Świątek zrównała się w rankingu najdłuższych serii zwycięstw w XXI wieku Sereną Williams. Więcej meczy z rzędu wygrała jedynie Venus Williams.

- „To wyjątkowy moment. Jestem bardzo emocjonalną osobą, więc nie będę mówić za wiele. Kocham grać w Paryżu”

- mówiła 21-latka po zwycięstwie.

- „Dziękuję wam! Jest łatwiej grać przy takim wsparciu kibiców. Nie miałam zbyt wiele czasu, żeby przywyknąć do grania z kibicami na trybunach. Po moim pierwszym roku w tourze WTA mieliśmy pandemię, a potem granie bez kibiców. Cieszę się, że fani tak mnie wspierają”

- dodała.

W finale French Open Iga Świątek zmierzy się z wygraną pojedynku Martina Trevisan - Cori Gauff.