Opublikowany przez Ministerstwo Sprawiedliwości projekt ustawy zwalczającej tzw. „mowę nienawiści” jest realizacją obietnicy złożonej przez Platformę Obywatelską środowiskom LGBT, która dotyczy dodania do Kodeksu karnego przepisów penalizujących dyskryminację ze względu na orientację seksualną i tożsamość płciową.
- „Idzie uśmiechnięta cenzura”
- komentuje na X.com Sebastian Kaleta.
Były wiceminister sprawiedliwości wskazuje, że „do przepisu o zwalczaniu faszyzmu dodano kilka nowych przesłanek, które razem skutkują tym, że po prostu w rękach prokuratorów będą potężne narzędzia cenzorskie”.
- „Uważasz, że są tylko 2 płcie? Jesteś motywowany nienawiścią z powodu tożsamości płciowej
Sprzeciwiasz się tęczowym piątkom w szkole Twojego dziecka? Jesteś motywowany z powodu orientacji seksualnej
Podkreślasz naturalne różnice pomiędzy płciami jako wyznacznik wysokości wynagrodzenia lub możliwości osiągania sukcesu w danym zawodzie? Jesteś motywowany nienawiścią z powodu płci”
- wymienia założenia projektu polityk.
- „W każdej z tego typu spraw, jeśli publicznie wyrazisz swoje zdanie o takiej treści zgodnie z projektem #koalicja13grudnia może się Tobą z urzędu zająć prokurator.”
- dodaje.
Poseł Suwerennej Polski ocenia, że „również, aby realizować tego typu agendę z taką determinacją Bodnar siłowo przejmował prokuraturę”.
Idzie "uśmiechnięta cenzura"‼️@MS_GOV_PL opublikowało projekt ustawy zwalczającej tzw "mowę nienawiści".
— Sebastian Kaleta (@sjkaleta) April 4, 2024
Do przepisu o zwalczaniu faszyzmu dodano kilka nowych przesłanek, które razem skutkują tym, że po prostu w rękach prokuratorów będą potężne narzędzia cenzorskie.… pic.twitter.com/jXlLz4PDkl
