O swoim apelu hierarcha opowiedział w rozmowie z KAI.

- „Poprosiłem księży biskupów o to, aby wsparli rolników i ich protest. Przedstawiłem sytuację rolników w Polsce, mówiąc o tym, co dzieje się w Europie, a także o sytuacji każdego z rolników, który z troską myśli o sobie, swojej rodzinie i roli, a jednocześnie o przyszłości Polski i polskiej suwerenności”

- przekazał.

Odnosząc się do stanowiska ukraińskich biskupów ws. wydarzeń na granicy, bp Leszkiewicz podkreślił, że polscy rolnicy nie są przeciwko Ukrainie.

- „Natomiast polscy rolnicy walczą o swój byt, o to, aby mogli produkować i sprzedawać, ale na takich zasadach, na jakich teraz odbywa się wjazd ukraińskiego zboża, oni nie mają szans. Polscy rolnicy nie są przeciwko ukraińskim rolnikom. Chodzi o to, żeby interes polskich rolników również był zabezpieczony”

- zauważył.

Zwrócił się również z apelem do samych rolników.

- „Polskim rolnikom powiedziałbym, że protest, który organizują, jest słuszny. To trudna sytuacja dla nich i pewnie niewygodna. Życzę im, aby w zgodzie i w jedności bronili się przed rozbiciem, aby przedstawiali swoje postulaty, i patrzyli nie tylko na krótkofalowe rozwiązania, które mogą zadowalać na krótki czas, ale aby patrzyli także bardzo szeroko, i myśleli poprzez swoje gospodarstwa i swoją perspektywę o całej Polsce i jej przyszłości”

- powiedział.