Według analityków z amerykańskiego think tanku Rosjanie na Ukrainie stracili niemal połowę czołgów, które były przygotowane na wojnę. 1012 miało zostać zniszczonych, a 546 zdobyła ukraińska armia.

Media podają, że to wystarczająca liczba sprzętu dla wyposażenia 15 pułków czołgów. Wskazywać może na to również fakt, że Dmistrij Miedwiediew, który jest wiceszefem Rady Bezpieczeństwa Rosji odwiedził wczoraj fabrykę czołgów w obwodzie omskim. Polityk mówił o potrzebie zwiększenia produkcji broni.

ISW wskazuje, że Rosja musi szybko uzupełnić straty, aby możliwe było zachowanie zdolności do prowadzenia zmechanizowanych działań bojowych na dużą skalę. Eksperci przypominają, że wszystko to ma miejsce w przededniu spodziewanej nowej ofensywy rosyjskich najeźdźców na Ukrainie.