W felietonie na łamach portalu Opoka o. prof. Dariusz Kowalczyk przywołuje niedawny wywiad papieża Franciszka dla amerykańskiej telewizji CBS, w którym biskup Rzymu był pytany o to, dlaczego zgodził się na błogosławienie w Kościele związków homoseksualnych. Papież stanowczo zaprzeczył podkreślając, że błogosławienie takich związków jest „sprzeczne z prawem naturalnym i prawem Kościoła”. Wyjaśnił, że można błogosławić pojedyncze osoby homoseksualne. W podobnym tonie do sprawy odniósł się w czasie spotkania z patriarchą Koptyjskiego Kościoła Ortodoksyjnego Tawardosem II prefekt Dykasterii Nauki Wiary kard. Victor Manuel Fernández.

- „Powyższe wyjaśnienia oczywiście cieszą, tym niemniej nasuwa się niepokojące pytanie, dlaczego deklaracja Fiducia supplicans została napisana w tak nieprecyzyjny sposób, że wielu zrozumiało, iż Kościół katolicki zmienia swe stanowisko w sprawie homoseksualizmu i pozwala błogosławić związki homoseksualne, a nie tylko pojedyncze osoby”

- pisze o. Kowalczyk.

Najwyraźniej w taki właśnie sposób dokument zrozumiał ks. prof. Adam Świeżyński, który wziął udział w uroczystym błogosławieństwie 10 par homoseksualnych zorganizowanym w parafii ewangelicko-reformowanej w Warszawie.

- „No cóż! Księdzu Świeżyńskiemu pozostaje się bronić, że nie była to świątynia katolicka, a zatem wskazania i tłumaczenia Papieża i Prefekta Doktryny Wiary jej nie dotyczą”

- zauważa o. Kowalczyk.