Mówiąc o dodatku węglowym lider Polski 2050 przekonywał, że nie jest on „ani równy, ani sprawiedliwy”.

- „Przecież 3 tysiące dane człowiekowi, który nie ma, który jest ubogi, człowiekowi, który nie jest bogaty w zasoby, przecież on za to sobie i tak nie ogrzeje przez sezon domu. A 3 tysiące, które da się bogatemu, przecież on tych 3 tysięcy nie potrzebuje. Tak się nie robi równości, tak się robi komunizm”

- atakował rządzących były prezenter telewizyjny.

- „I dzisiaj musimy sobie powiedzieć jasno, że równość to oznacza pomoc tym, którzy naprawdę potrzebują, taka, jakiej potrzebują, a nie wydać mnóstwo pieniędzy przy marnym efekcie. Tak jak powiedziałem, to żadna sprawiedliwość, to żadna równość”

- dodawał.

W czasie swojego wystąpienia Hołownia zapowiedział również, że w ramach mobilnych konwencji będzie przedstawiał wyborcom w poszczególnych regionach „kandydatów na kandydatów na posłów i senatorów”.