Marszałek Hołownia stoi na stanowisku, wedle którego ułaskawieni przez prezydenta posłowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik stracili mandaty poselskie. Nie uznając aktu łaski z 2015 roku, marszałek po skazaniu parlamentarzystów na karę dwóch lat pozbawienia wolności za działania podejmowane w ramach tzw. afery gruntowej wydał postanowienia stwierdzające wygaszenie ich mandatów. Następnie zwrócił się do Państwowej Komisji Wyborczej o wskazanie kandydatów na ich następców. Po decyzji Sądu Najwyższego ws. postanowień marszałka PKW skierowała do Hołowni pisma, w których pytała o aktualność jego wniosków i wskazanie na podstawy prawne, jeśli są one aktualne.
Wirtualna Polska donosi, że marszałek Hołownia już odpowiedział na pismo PKW ws. Mariusza Kamińskiego. Stwierdził w nim, że podtrzymuje swoją prośbę o wskazanie kandydata na jego miejsce. Jako podstawę prawną wskazał na orzeczenie Izby Pracy z 10 stycznia.
Przypomnijmy, że właściwa do rozpoznania sprawy Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych uchyliła postanowienie marszałka Sejmu o wygaszeniu mandatu posła Mariusza Kamińskiego. Wbrew decyzji I prezes SN, później własne orzeczenie postanowiła wydać Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych, uchylając odwołanie parlamentarzysty. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku posła Mariusza Wąsika. W jego sprawie również postanowienie marszałka uchyliła Izba Kontroli Nadzwyczajnej, a Izba Pracy nie zdecydowała się zająć nią ponownie.
Prof. Ryszard Piotrowski: Kamiński i Wąsik pozostają posłami
Kilka dni temu na antenie RMF 24 swoją oceną sytuacji podzielił się ceniony konstytucjonalista, prof. Ryszard Piotrowski.
- „Próba stwierdzenia wygaśnięcia mandatu podjęta w Sejmie była usiłowaniem nieudolnym”
- podkreślił.
Pytany o decyzję Izby Pracy wyjaśnił, że ta „nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia”.
- „Izba Pracy nie jest wskazana przez ustawę o Sądzie Najwyższym jako izba właściwa”
- zauważył prawnik.
