Z inicjatywy byłych prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Bronisława Komorowskiego wczoraj odbyło się spotkanie opozycji poświęcone kwestiom bezpieczeństwa. Zdaje się jednak, że jego głównym celem było osiągnięcie porozumienia ws. przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. Współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty zaapelował do liderów ugrupowań opozycyjnych o podpisanie deklaracji ws. utworzenia koalicji rządzącej po wyborach.

- „Dlatego, żeby dać jasny sygnał wszystkim wyborczyniom i wszystkim wyborcom w Polsce, że żaden głos oddany bez względu na to, na kogo z opozycji nie zostanie zmarnowany, że każdy głos będzie się liczył w tym, żeby pokonać PiS, że każdy głos jest ważny, bo przecież człowiek, każda osoba jest ważna”

- mówił polityk.

Do jego wystąpienia odniósł się dziś na antenie Radia ZET Szymon Hołownia, w którego ocenie Czarzasty „dał się ponieść gorącemu pragnieniu, które człowiek ma – chciałby, żeby to już się stało i zrobi krok za daleko, bo już z tej tęsknoty człowiek chciałby, żeby ta rzeczywistość miała miejsce”.

- „Dogadamy się, ale jeszcze się nie dogadaliśmy. Biały dym nie uniósł się nad pałacem”

- dodał lider Polski 2050.