Chodzi o wprowadzenie przepisów, w myśl których w miejscowościach, w których nie ma cmentarza komunalnego, a jest cmentarz wyznaniowy, to samorząd, a nie właściciel cmentarza ustalał jego cennik.
- „Padł pomysł powrotu do rzeczy, którą myśmy postulowali – cenniki na cmentarzach. To jest coś, co do czego wszyscy w koalicji się zgadzamy – żeby cennik komunalny ustalony przez samorząd obowiązywał wszędzie tam, gdzie jedynym cmentarzem jest cmentarz wyznaniowy. Żeby nie było znaczenia, czy wierzący, czy niewierzący mógł zostać godnie pochowany – nie za nie wiadomo jaką stawkę. Tu mamy pełną zgodę między sobą: zróbmy to”
- oświadczył lider Polski 2050.
Postulował przy tym, aby sprawą zająć się „natychmiast” i zrealizować ten pomysł np. w drodze uchwały.
- „Zacznijmy gdzieś tę podróż rozdziału Kościoła od państwa, spokojnego, z poszanowaniem, bez wojny religijnej, ale konsekwentnie prowadzonego”
- powiedział.
W kontekście zmian w nauczaniu religii w szkole zapewnił też, że rząd „nie boi się biskupów”.
