Konserwatywna partii Vox zwróciła się do biskupa o odwołanie de Amo, gdyż w przeszłości w obraźliwych słowach wyrażał się zarówno o Vox, jak i o wyborcach tej partii. Portal „Aciprensa” przytacza przykłady niezwykle wulgarnych wypowiedzi de Amo, które opublikowała partia Vox.

W wydanym komunikacie prasowym Vox, domagając się odwołania de Amo, stwierdza: „Formacja uważa, że delegat episkopatu ds. kultury i duszpasterstwa uniwersyteckiego okazał brak szacunku dla ponad 80.000 wyborców Vox w prowincji Almería, pogardzając partią polityczną, która za wszelką cenę broni i reprezentuje wartości katolickie”.

Tymczasem ks. Ignacio López Román, wikariusz generalny z diecezji Almería, uważa, że swoje wypowiedzi Enrique de Amo wygłaszał „w chwili, w kontekście politycznym, a teraz znajduje się w inny kontekście i w innym momencie”. Dodał, że „Obecnie jest delegatem biskupa do spraw duszpasterstwa uniwersyteckiego i tamte deklaracje nie mają związku z delegatem biskupa, mają związek z osobą, która w danym momencie działała w partii politycznej”, a zatem jego wypowiedzi były wygłaszane „w obrębie krytyki politycznej” i „nie wpływają na jego nowe zadanie i jego nową misję”.

Enrique de Amo, profesor matematyki i dziekan Wydziału Nauk Uniwersytetu Almería przyczynił się w kwietniu tego roku do porozumienia z władzami uniwersytetu w celu utworzenia duszpasterstwa uniwersyteckiego. „Acipresna” przytacza jego wypowiedź, w której „się określił jako ktoś, kto zawsze był uważany za „pobożnego w partii i komunistę w kościele”.

De Amo zwrócił uwagę na poparcie ze strony biskupa i fakt, że „w tej ekipie” znalazł się z „woli jednej osoby – Antonia Gómeza Cantero, który myśli, że także można robić rzeczy w inny sposób, niż się robiło do tej pory”. O poglądach de Amo świadczy fakt, że według niego „Ewangelia miesza się z marksizmem, kiedy mówi o tym, by dawać każdemu według jego zdolności, jego potrzeb”. A związki z marksizmem dostrzega m.in. w... przypowieści o talentach.

Jak zauważa Andresa Wailzer z „Life Site News”, „wygląda na to, że de Amo został powołany na szefa kultury i duszpasterstwa uniwersyteckiego bez wyrzeczenia się kiedykolwiek swoich komunistycznych przekonań, choć marksizm i komunizm niezmiennie są potępiane przez Kościół katolicki”.