Przed Sądem Okręgowym w Warszawie rozpoczął się dziś proces autora i wydawcy jednego z podręczników do przedmiotu historia i teraźniejszość. Prof. Wojciech Roszkowski oraz wydawnictwo Biały Kruk zostali pozwani przez rodzinę dziecka poczętego metodą in vitro, w ocenie której treść podręcznika narusza jej dobra osobiste. Sprawę prowadzi znany z krytykowania reformy sądownictwa realizowanej przez Zjednoczoną Prawicę sędzia Waldemar Żurek.

Proces zdecydowało się pod kątem przestrzegania praw człowieka i obywatela w zakresie wolności słowa monitorować Centrum Monitoringu Wolności Prasy SDP.

- „W ocenie CMWP w postępowaniu zachodzi zagrożenie naruszenia praw prof. Wojciecha Roszkowskiego, a także pozwanego Wydawnictwa”

- przekazała instytucja.

- „Media utrwaliły bowiem w oczach odbiorców obraz publikacji, jako krytykującej metodę zapłodnienia in-vitro, podczas gdy słowa o in-vitro nie padły w treści tejże publikacji. Mimo to zarówno profesor Roszkowski, jak i wydawca podręcznika Historia i teraźniejszość czyli wydawnictwo Biały Kruk stali się stroną co najmniej kilku postępowań z zakresu ochrony dóbr osobistych, wytoczonych przez osoby prywatne”

- zauważono.

W stanowisku CMWP wskazano też na medialny atak przeprowadzony na prof. Roszkowskiego przez „znaczną część opiniotwórczych tytułów”.

- „W ocenie CMWP SDP takie działania przeciwko wydawnictwu i autorowi stanowią poważne zagrożenie dla wolności słowa”

- podkreślono.

Zwrócono również uwagę na przykład Stanów Zjednoczonych i krajów Europy Zachodniej, gdzie „tego rodzaju praktyki mają tendencję do rozszerzania się obejmując coraz to większą ilość tematów, których poruszanie w kontekście krytycznym jest wprost zakazane bądź piętnowane, takich jak np. aborcja, masowa imigracja, eutanazja, LGBT etc.”.

Prof. Czarnek: to absurd

Sprawę na antenie Radio Wnet komentował dziś ustępujący minister edukacji i nauki prof. Przemysław Czarnek.

- „Sam proces, z tego, co mam ogląd sytuacji, jest absurdalny całkowicie”

- podkreślił prawnik.

Przypomniał przy tym, że to nie ministerstwo pisało i wydało podręcznik, a jedynie dopuściło go do użytku.