Przeciwnicy Emmanuela Macrona rozwinęli transparenty i wznosili po francusku hasła takie jak „hipokryta” i „prezydent przemocy”. Trzy osoby zostały usunięte z sali przez służby porządkowe.

- „Różnica między dyktaturą a demokracją polega na tym, że demonstranci mogą się wypowiedzieć”

- miał skomentować demonstrację sam Macron, którego cytuje „Algemeen Dagblad”.

NOS Radio 1 wskazuje, że demonstracja dotyczyła reformy emerytalnej we Francji i spraw klimatycznych.