Mimo, że Katalończycy już od 20 minuty spotkania grali w liczebnym osłabieniu po czerwonej kartce dla defensora Barcelony Pau Cubrasiego, to jednak dzięki znakomitym interwencjom Szczęsnego, piłkarze Benfiki nie byli w stanie przełamać rywali.

Wojciech Szczęsny na stadionie w Lizbonie popisał się wieloma fantastycznymi interwencjami, z których kilka uchroniło Barcelonę w sytuacjach wręcz stuprocentowych dla portugalskiego zespołu.

Łącznie gracze Benfiki oddali aż 15 strzałów, w tym 8 celnych na bramkę strzeżoną przez byłego reprezentanta Polski, ale ani razu nie udało im się pokonać znakomicie dysponowanego Szczęsnego.

Dodatkowo, w 60 min. kapitan Barcelony, Brazylijczyk Raphinha strzelił zwycięskiego, jak się okazało gola dla Katalończyków.

Ten sam Raphinha po meczu podziękował w mediach społecznościowych polskiemu bramkarzowi za fenomenalną postawę, która pozwoliła Barcelonie osiągnąć sukces w starciu z Benfiką.

Pomocnik Barcelony Pedri oddał Wojciechowi Szczęsnemu przyznaną mu nagrodę dla najlepszego piłkarza meczu. „Zasłużył na to, obronił dziś wszystko! Uratował nas, to wielki bramkarz” – tłumaczył Pedri.

Pochwał pod adresem golkipera z Polski nie szczędził również niemiecki szkoleniowiec Barcelony Hansi Flick.

„To był jego najlepszy mecz w Barcelonie. Utrzymał nas dzisiaj w meczu. Wielkie brawa na niego. To nie tylko jakość na boisku, ale również w szatni. Cieszę się, że go mamy” – powiedział po meczu Flick telewizji „Canal + Sport”.

Nad występem Szczęsnego w Lizbonie rozpływa się z zachwytu cała futbolowa Europa.

Katalońskie „Mundo Deportivo” opisało na swej okładce zdjęcie Wojciecha Szczęsnego tytułem „Heroiczny”, a konkurencyjny kataloński „Sport” okładkowe zdjęcie jednej z fenomenalnych interwencji Szczęsnego okrasił tytułem „Dzik!”.

Sam Wojciech Szczęsny stwierdził w rozmowie z Canal+Sport, że nie ukrywa, iż jest „w miarę zadowolony” ze swojego występu.

Rewanż pomiędzy FC Barceloną i Benfiką odbędzie się już 11 marca w stolicy Katalonii.

W meczu w Lizbonie, w barwach Barcelony wystąpił również kapitan polskiej reprezentacji Robert Lewandowski, który został zmieniony w 78 minucie meczu.

We wczorajszych meczach 1/8 Ligi Mistrzów dwóch Polaków wystąpiło również w starciu Feyenoordu Rotterdam z Interem Mediolan. Całe spotkanie rozegrał zarówno Jakub Moder w barwach holenderskiego zespołu, jak i Piotr Zieliński w składzie włoskiego klubu. Inter triumfował w Rotterdamie 2:0.  Zieliński asystował przy drugim golu swojego zespołu, choć przy stanie 2:0 nie wykorzystał też rzutu karnego dla Interu. Natomiast Moder był bliski strzelenia gola, lecz piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę mediolańskiej bramki.